sobota, 18 października 2014

Zmiany, zmiany, kocham zmiany!

Interaktywny teatrzyk dla dzieci
Nawet nie wiem kiedy zapałałam miłością do kapeluszy - nagle okazało się, że mam ich już chyba z 10
Codziennie znajduję chwilkę, żeby przystać rano przy oknie i podziwiać wschód słońca
Ostatnia lektura
Randka w meksykańskiej restauracji
Popiel i róż - ulubiony mix kolorów
Nasza nowa rezydencja!
Dotychczasowa codzienna trasa wzdłuż autostrady PCH - już teraz wiem, że będę za nią tęsknić


Za basenem też pewnie szybko zatęsknimy, ale wierzę, że zmiany są ostatecznie zawsze na lepsze

Tak więc mój ukochany zmienił pracę. W związku z czym już niedługo zmieniamy miejsce zamieszkania (na inną dzielnicę Los Angeles). Przeprowadzamy się z mieszkania na domek, którego drzwi ponownie staną otworem dla gości! Zmieniamy żłobek, plan dnia (przede wszystkim bede spedzac za kierownica ok 30min dziennie, nie 3h tak jak do tej pory), częstotliwość czasu spędzanego we dwoje (która do przez ostatnie dwa lata była znikoma). Na horyzoncie jawi się również zmiana mojej pracy. Cóż tu dużo pisać - zmiany, zmiany, kocham zmiany! x

niedziela, 12 października 2014

Mama na luzie


Jestem wyluzowaną mamą. Sama radość z posiadania bliźniaków i ciężar codziennych obowiązków pochłaniają mnie bez reszty. Śmieję się nieraz w duchu z moich wcześniejszych postanowień i planów, bo teraz nie mam sił malować pięknego obrazka. To moja córeczka, ta która od wczoraj ma taką samą fryzurę. To mój synek, ten który ciągle ma na sobie bluzeczkę, która rano pochlapał wodą z kałuży. Moje dzieci śpią w ubraniach, jeżeli tak akurat zasnęły; i jedzą w drodze, jeżeli tak podyktuje plan dnia. Moje dzieci biegają na boso po podwórku, bawią się słoikami i całują zwierzątka w nagłym przypływie czułości, a ja im tego nie bronie. Według mnie świat się od tego nie zawali i tak właśnie powinno wyglądać beztroskie dzieciństwo. 

Teraz tylko jak to wytłumaczyć mojemu ukochanemu?


niedziela, 21 września 2014

Prawdziwy komplement

Codzienność - moja maksyma ostatnich miesięcy i typowy obiad
Ulubiona restauracja przy pracy
Przeważnie tak ostatnio spędzamy nasze weekendy w Los Angeles
Sierpniowe wakacje w Europie
Była Anglia
Polska 
I wróciłam z nową fryzurą!
Po powrocie fajnie było zobaczyć dziewczyny

a nawet wrócić do pracy... i tak do następnych wakacji!

W kraju, w którym komplementy są popularną formą przywitania, bardzo ciężko o  p r a w d z i w y komplement. Wyzbycie się przesadnej skromności i przyzwyczajenie się do amerykańskiej mentalności zajęło mi sporo czasu. Już dawno przestałam odpowiadać: "Nie, no co Ty - wydaje Ci się!". Ale szybko też przejadły mi się moje piękne oczy, cudowna figura (szczególnie po ciąży!), świetne wyczucie stylu, tajemniczy akcent, itd. Kiedy dostaje się komplementy kilkanaście razy dziennie, na tzw. dzień dobry, zlewają się one w jedną nijaką masę. Niewiele z nich tak naprawdę sprawia przyjemności, czy zapada w pamięć.

Jeden, który pamiętam był prawdziwy, bo przypadkowy... Wpadam do restauracji spóźniona na spotkanie po pracy. Po drodze do stolika szybko, bez zastanowienia zamawiam przy barze kieliszek likieru i deser dnia. Kiedy dołączam do reszty grupy okazuje się, że oni sami dopiero zastanawiają się co zamówić. Szczególnie niezdecydowane były dziewczyny. Sytuację komentuje jeden z facetów żartując, że prawdziwa kobieta nie powinna mieć problemów z wyborem - powinna zamówić swój ulubiony alkohol i deser. W tej samej chwili do stolika podchodzi kelner z moim zamówieniem. Klasyk.

sobota, 26 lipca 2014

Inni

Im rzadziej bliźniaki jedzą piasek, tym częściej bywamy na plaży J 
Tak się niestety kończy, kiedy ktoś wpada na "genialny" pomysł niepłacenia mandatów (nie ja - kolega z pracy)
Ja sama musiałam pofatygować się do sądu o obniżenie mojego styczniowego $800 mandatu - nawet się opłaciło, teraz muszę zapłacić "tylko" $400
Przejeżdżam koło tego domku dwa razy dziennie i ubóstwiam te okienka!
Ciągnie mnie ostatnio na profesjonalne konferencje, mixery biznesowe, babskie spotkania networkingowe, itp. - tą drogą można nawiązać naprawdę świetne kontakty
Nie ma nic lepszego, niż spotkania ze znajomymi, którzy także lubią dobre jedzenie!




Dorastając, czułam się dobrze wyłącznie w towarzystwie ludzi, którzy byli do mnie podobni. Wyrosłam z tego. Teraz, poza cechami, które mnie irytują, lubię inność. Ze wszystkich aspektów mieszkania w Stanach, najbardziej chyba lubię to, że otaczają mnie ludzie inni zarówno ode mnie, jak i od siebie nawzajem; to, że tu nie krępuje mnie moja inność. Uwielbiam tych, którzy świadomie, dzięki wielu konsekwentnym wyborom życiowym, stali się nie tak tylko trochę inni, ale unikatowi do granic możliwości. Fascynuje mnie to, że pomimo ogromnych różnic kulturowych, często widoczne jest takie... uniwersalne zrozumienie.

wtorek, 3 czerwca 2014

Własny świat

Długi weekend w górach nad popularnym kalifornijskim jeziorem Big Bear

Moja ostatnia obsesja! Ale za cenę $1800 mój ukochany poradził mi oprawić sobie i powiesić na ścianie to zdjęcie...

Sąsiedzi. Popływać sobie przyszli.
Ta sama spódniczka w pracy i po pracy

Do Victoria Secret chodzę tylko jak mam kupony. Ostatnio bardzo często, bo przychodzą do pracy zaadresowane do osób, które już dawno tam nie pracują!

Północ. Niedawne zaćmienie księżyca.

Moja lodówka - Raj na ziemi!

Moje obiady - Niebo w gębie!







"Chodzi o własny świat i wypełnianie go ciężką, codzienną pracą. Zgodnie z własnymi wartościami.
Jedną z najpiękniejszych a zarazem najstraszniejszych cech rzeczywistości jest to, że każdy z nas ma swoją własną. Nigdy nie zobaczymy identycznie kolorów. Nigdy nie poczujemy dokładnie tego samego przy tej samej piosence. Nigdy nie będziemy mieli dokładnie tego samego nastawienia do danego celu.
To rzadko poruszana kwestia, ale takie podejście konstruktywistycznie – świadomość a zarazem czynna kreacja własnego postrzegania świata – to tak naprawdę… jedyne podejście. Wszystkie inne zakładają oddawanie części kontroli nad własnym życiem otoczeniu.
A kontrola rzadko kiedy pomyśli o tym, co lubisz prywatnie."
Lubię logikę Andrzeja Tucholskiego. Tekst, z którego pochodzi ten urywek, nawet bardzo [KLIK]. Tym bardziej, że jesteśmy zgodni w temacie parytetów [KLIK]! x