sobota, 8 czerwca 2013

Angielski dom w nowoczesnym wydaniu

Ponad półroczny remont kapitalny sprawił, że zaniedbany dom, którego poprzedni właściciel próbował bezskutecznie pozbyć się przez kilka lat, dostał nowe życie i stał się piękną przestrzenią. Zatrzymaliśmy się w nim podczas naszego pobytu w Anglii. Pomieszczenia przede wszystkim odzwierciedlają charakter właścicieli, a poza tym są przytulne i funkcjonalne.




Hol, jako pierwsze pomieszczenie w domu, zdradza jego ciepłą i elegancką atmosferę. Zielony kolor ścian ładnie współgra z komodą i innymi drewnianymi dodatkami.






Jasne, zrobione na wymiar szafki optycznie powiększają wąską kuchnię i pozwalają efektywnie wykorzystać każdy jej zakątek. Nowoczesna wersja starodawnej baterii to motyw, który pojawia się nie tylko w kuchni, ale przy wszystkich zlewach w domu. Jednym z moich ulubionych elementów dekoracyjnych jest różyczka zasadzona w uroczej doniczce w kształcie filiżanki.





Mimo, że salon urządzony jest elegancko i perfekcyjnie, czujemy się w nim swobodnie. Ciepła dodają odcienie beżu, drewniane akcenty i kominek elektryczny. Z dużego, wykuszowego okna widać kolorowy ogród.





W prywatnej łazience właścicieli przeważają odcienie szarości i biel. Dodatkiem są ręczniki "jego i jej" w kolorze grafitu i fuksji. Zainstalowano tam wannę z hydromasażem, która oprócz tradycyjnego kranu i natrysku ma także deszczownice.




Ciekawym rozwiązaniem w jednym z pokoi gościnnych jest telewizor schowany w obudowę łóżka, drugi pokoik dla gości urządzony jest w typowo angielskim, wiejskim stylu.

Jak Wam się podoba?

Obserwuj mój blog przez Bloglovin!

5 komentarzy:

  1. Uwielbiam wystrój w stylu angielskim, bardzo delikatny, wiejski, po prostu uwielbiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dorota dopiero teraz przeczytalam Twoją wiadomośc, że jesteście w UK, konieczne daj mi znać, czy zatrzymacie się w Londynie? Bardzo bym chciała poznać bliźniaki i Was oczywiście;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agus, spedzilismy tylko kilka dni z rodzina, dam znac nastepnym razem, ale to nieprwdko bedzie, w drodzie powrotnej we wrzesniu chyba nie bedziemy mieli mozliwosci, tez fajnie byloby poznac Was i Jamesa;)

      Usuń
  3. fajna kuchnia:)w reszcie nie odnalazłaby się

    OdpowiedzUsuń