poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Kosmetyki do pielęgnacji, makijażu i dla dzieci

Ostatnio weszłam w posiadanie samych cudowności! Nabyłam kosmetyki, o których dużo wcześniej czytałam, sprawdzone, wyczekane, w większości z naturalnym składem. Wystrzegam się spontanicznych zakupów i dzięki temu rzadko kiedy trafiam na buble. Zdecydowanie zgadzam się ze zdaniem Gusi w tym temacie - szczególnie z zasadą Ekskluzywnego Minimum i nie uleganiu wpływom reklam, polecam lekturę jej przemyśleń [KLIK]!

K O S M E T Y K I    D O    P I E L Ę G N A C J I



Olejek Alverde - w miłym geście dostałam go od czytelniczki bloga, Gosi, która zatrzymała się u nas podczas swoich wojaży po Kalifornii - za co jeszcze raz dziękuję! Niestety olejek wycieka z opakowania, dlatego był dla niej problematyczny podczas podróży, ale u mnie w łazience stoi na półce, więc mi to nie przeszkadza. Muszę przyznać, że zajęło mi trochę czasu, żeby przyzwyczaić się do specyficznego zapachu czarnej porzeczki. Miałam zamiar nakładać go na twarz, ale niestety zapychał mi pory, więc ostatecznie nawilżam nim ciało, które po przejściach z ostatnich miesięcy naprawdę potrzebuje dodatkowej pielęgnacji.

Woda termalna Uriage -  mogę śmiało powiedzieć, że w tym przypadku trafiłam w 10! Bardzo się cieszę, że po niefortunnych początkach użytkowania tego typu kosmetyków (czyli zakupie wody termalnej marki Avene [KLIK]) zdecydowałam się na ponowny zakup. Woda Uriage o tyle różni się od wszystkich innych dostępnych na rynku, że jest izotoniczna (odpowiada ciśnieniu osmotycznemu panującemu w komórkach skóry, dzięki czemu nie wywołuje odwodnienia) - po spryskaniu można spokojnie zostawić ją na skórze do wyschnięcia, nie trzeba jej osuszać. Doskonale nawilża - po spryskaniu na mojej skórze daje podobny efekt jak po nałożeniu lekkiego kremu!

Krem z filtrem przeciwsłonecznym SkinCeuticals Ultimate UV Defense Sunscreen Broad Spectrum SPF30 - kupiłam ze względu na rekomendację i na razie testuję. Poszukuję kremu z filtrami UVA i UVB (ang. broad spectrum), który nadawałby się pod makijaż. Lubię krem Badger [KLIK], ale ze względu na to, że zawiera naturalne filtry, które nie wchłaniają się w skórę, nadaje się jedynie na dni, kiedy się nie maluję.

Krem myjący A-D-E Creamy Cleanser i tonik Clarifying Herbal Astringent marki Earth Science - kosmetyki, których używam od kilku miesięcy, są naturalne, mają delikatne działanie i przynoszą niewiarygodne efekty!!! Krem na bazie olejków owocowych oczyszcza moje pory/ usuwa zaskórniki bez konieczności robienia parówek, maseczek, czy innych dodatkowych zabiegów!  C u d o!  Tonik doskonale nawilża (zawiera oczar wirginijski, kwas hialuronowy, ph 5,5). Jestem nimi zachwycona! Polecam!

K O S M E T Y K I    D L A    D Z I E C I




Bliźniaki otrzymały w prezencie dwa zestawy naturalnych kosmetyków niszowej marki Nittany Valley. Zawierały one mydło w kostce, masełko shea, balsam, piankę do mycia rąk oraz szampon i żel do mycia w jednym. Kosmetyki mają cudowne składy i delikatne działanie! 

Zamiast zasypek z talkiem (który jest szkodliwy na płucka jeżeli unosi się w powietrzu podczas pudrowania) używamy zwykłej mączki ziemniaczanej. Za radą czytelniczki Julii, również tradycyjną oliwkę zastąpiliśmy olejkiem ze słodkich migdałów.

Bardzo się cieszę, że w porę zrozumiałam plusy naturalnej pielęgnacji i teraz mogę zapewnić bliźniakom jak najzdrowszy start w życiu (to samo tyczy się odpowiedniego odżywiania i ogólnie zdrowego stylu życia)! 

K O S M E T Y K I    D O    M A K I J A Ż U



Błyszczyk Clinique Superbalm w kolorze 04 Rootbeer - do zakupu przekonały mnie wymowne zdjęcia i recenzja na blogu Obsession [KLIK] - ten błyszczyk rzeczywiście jest  i d e a l n y!

Korektor Maybelline Dream Lumi Touch Highlighting Concealer w kolorze Ivory - nie mam mocnych cieni pod oczami, ale moim zdaniem jest to całkiem fajny korektor w przystępnej cenie

Róż do policzków Dior Rosy Glow i bronzer Benefit Hoola czekają na testowanie... Mam nadzieję, że okażą się być duetem idealnym! x


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz