
Pierwsze 6 miesięcy życia bliźniaków minęło nieśpiesznie. Codzienna rutyna i chroniczny brak snu jednak dają się we znaki. Mam wrażenie, że czas się zatrzymał i żyjemy w zawieszeniu. Dopiero porównując zdjęcia z ostatnich kilku miesięcy widzę, że one jednak rosną i się zmieniają.
Julka i Daniel. Dżulka i Denio. Śmieszek i nerwusek. Nasze kochane niuńki, malutkie bączusie. Każdy nazywa je po swojemu, ciągle inaczej, więc namnożyło się tych zdrobnień i epitetów. Aż trudno uwierzyć, że już w tym wieku mają tak wyraziste osobowości i, że tak bardzo się od siebie różnią. Są idealne.
A u mnie w głowie stale tylko kłębią się myśli... Czym karmić? Gdzie zamieszkać? Wysłać do żłobka? Zatrudnić nianię? Jak wychowywać, żeby nie rozpieścić, żeby osiągnęły swój potencjał? Co tak naprawdę będzie dla nich najlepsze? Jedno jest pewne - świadome rodzicielstwo to ogromne wyzwanie. x
Obserwuj mój blog przez Bloglovin!
Obserwuj mój blog przez Bloglovin!
3 zdjęcie od końca powala na kolana :) podwójne szczęście :)
OdpowiedzUsuńŚlicznoty!!!
OdpowiedzUsuńSynuś bardzo podobny do ciebie, na zdjęciu kiedy trzymasz ich razem :)
OdpowiedzUsuńJulita
ależ były malutkie!
OdpowiedzUsuńCudowne dzieciaczki
OdpowiedzUsuńzapraszam na mój blog: www.klaudia-synarska.blogspot.com , a tam akcja z Ewą Chodakowską i marką adidas,która mnie wspiera. Zapraszam po więcej info!!
OdpowiedzUsuńPS świetny blog! często zaglądam!
łobuziory jakie wielgachne wyrosły! =)
OdpowiedzUsuńoj kochana rozumiem te rozterki i brak snu :) ja mam 1,5 roczne bliźniaki olusia i jędrusia i wcale nie jest źle. Dajemy rade ;)
OdpowiedzUsuńale to minęło, przecież niedawno czytałam, że się urodził :)
OdpowiedzUsuńBrawo - teraz to juz z gorki! ............ Zartuje, wcale nie :) ale swietnie sobie radzicie.
OdpowiedzUsuńBardzo kochać i okazywać miłość. To najważniejsze :) Są prześliczne :)
OdpowiedzUsuńDziekuję Wam wszystkim!
OdpowiedzUsuńale śliczne szkraby ;o) aż miło popatrzeć ;)
OdpowiedzUsuńAle słodziaki!
OdpowiedzUsuńCudne dzieciaczki, wyrosły, ależ ten czas leci.
OdpowiedzUsuńto wszystko da sie przezyc,jestem mamą 20 letnich blizniaczek,a teraz jedna z nich spodziewa sie tez blizniakow
OdpowiedzUsuńBardzo interesujący wpis
OdpowiedzUsuń